Mundialowe zaopatrzenie

Mundialowe zaopatrzenie

Z każdym dniem przybliżamy się do startu piłkarskich Mistrzostw Świata FIFA. Mecze nie będą jednak trwały cały dzień, dlatego warto zaopatrzyć się zawczasu w lektury, które umilą oczekiwania na kolejne sportowe pojedynki rozgrywane w Rosji.

James Montague – „Klub miliarderów”

Piłka nożna w bieżącym stuleciu mało ma wspólnych mianowników ze sportem, który podbijał serca klasy robotniczej jeszcze w poprzednim wieku. Ogromne pieniądze, jakie się w niej pojawiły sprawiły, że środowisko to stało się piaskownicą, gdzie zabawki mają wyłącznie obrzydliwie bogaci – oligarchowie ze Wschodu, szejkowie, czy członkowie królewskich rodzin. To oni kupują najsłynniejsze kluby i wydają krocie na ściąganie do siebie wielkich gwiazd. Ich tropem podążył dziennikarz z Wielkiej Brytanii.

9 maja na polskim rynku literatury sportowej za sprawą Wydawnictwa Znak pojawiła się książka James`a Montague – „Klub miliarderów”. Montague, mający 38 lat na karku ma już w świecie literatury sportowej sporą renomę. Za swój debiut – „When Friday Comes: Football in the War Zone” – czyli reportaż o wpływach polityki na piłkę nożną na Bliskim Wschodzie, otrzymał wyróżnienie „Best New Witer” w roku 2009 w plebiscycie British Sports Book Awards. Również druga jego publikacja – „Thirty One Nil: On The Road With Football’s Outsiders, a World Cup Odyssey” – przyniosła mu nagrodę, w postaci tytułu najlepszej piłkarskiej książki 2015 roku, w tym samym plebiscycie. „Klub miliarderów”, czyli pierwotnie „The Billionaires Club” również doczekał się w nim nominacji za rok ubiegły, co tylko potwierdza świetne pióro autora.

To nie jest książka tylko o piłce nożnej. To znakomity materiał śledczy, reportaż, który wyjaśnia i interpretuje sytuację geopolityczną współczesnego świata i obnaża hipokryzję napędzaną pieniędzmi. W zasadzie ta książka jest tym, czego oczekiwałem po zeszłorocznej „Brudnej piłce”. Choć tamten tytuł, przygotowany przez niemieckich autorów nie był słabą książką, ostatecznie odsłaniał trochę zbyt mało kulisów funkcjonowania globalnego futbolu i nie został dostatecznie ciepło przyjęty na rynku. Tutaj przez ponad 300 stron nie sposób się nudzić.

Na naszej stronie znaleźć możecie zarówno wywiad z autorem, jak i recenzję tego świetnego tytułu.

Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke – „Najlepszy trener na świecie. Wywiad-rzeka z Jackiem Gmochem”

Każdy kibic futbolu, któremu dane było oglądać w ostatnich latach piłkarskie pojedynki na antenach telewizji publicznej z pewnością kojarzy Jacka Gmocha – człowieka o charakterystycznym wyglądzie, ale przede wszystkim – doskonałego ilustratora wydarzeń na boisku, które „referował” przy użyciu słynnych strzałek. Były selekcjoner kadry narodowej postanowił podzielić się u schyłku swego życia przemyśleniami, które – co może zaskakiwać – nie dotyczą przede wszystkim ukochanej przez niego dyscypliny sportu.

9 maja 2018 roku swoją premierę miał wywiad-rzeka z Gmochem, który przeprowadzili Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke, czyli duet znany szerzej jako „Wywiadowcy”. Książka, którą wyda Wydawnictwo W.A.B. to zbiór rozmów całej trójki, przeprowadzonych na przestrzeni kilku dni w greckim domu głównego bohatera opowieści. Podróż tę zaczynamy od nostalgicznego stwierdzenia: „Muszę Wam powiedzieć, że ciekawe życie miałem”… I takie w istocie ono było.

Tytuł, dość przewrotny, nie jest aż tak buńczuczny, jak może wydawać się, gdy książka leży na księgarnianej półce. Nie zdradzę zbyt wiele, jeśli powiem, że wynika on z jednej z rozmów, jaka zawarta została w tej publikacji. Abstrahując jednak od niego, „Najlepszy trener na świecie” to świetna lektura, którą pochłonąłem w jeden dzień. Gmoch okazał się być świetnym rozmówcą, co oddaje każda z 346 stron.

Naszą recenzję tej książki znajdziecie tutaj.

Roman Imielski, Radosław Leniarski – „Najważniejszy mecz Kremla”

„Najważniejszy mecz Kremla” to obraz Rosji, w której nikt u szczytu władzy nie cofnie się przed niczym, aby sprawić, że „zachód” zachwyci się „wschodem” podczas zbliżającej się piłkarskiej imprezy. To opowieść o politycznych zabójstwach (jak Niemcowa), wszechobecnej korupcji (miliardy wydane na Igrzyska Olimpijskie i sportowe areny), ale i życiu zwykłych obywateli, którzy muszą egzystować pośród otaczającej ich rzeczywistości. To w końcu kolejne potwierdzenie na bezkarność oligarchów, którzy póki tańczą tak, jak zagra im Putin mogą liczyć na przychylne spojrzenie swojego „szefa”, którego od sportowej strony reprezentuje nie kto inny, jak właściciel Chelsea FC – Roman Abramowicz.

To nie jest książka o piłce nożnej, chociaż sport jest tutaj stałym tłem opowieści. To przede wszystkim opowieść o naszym wschodnim sąsiedzie – jak twierdzą sami autorzy i co znajduje odzwierciedlenie w jej treści – trochę śmieszna, straszna, a zarazem smutna.

Naszą recenzję tej książki znajdziecie tutaj.

Zbigniew Rokita – „Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium”

Piłka nożna już dawno przestała być tylko rozrywką i stała się imperium, które podporządkowało sobie uwagę milionów ludzi na całym świecie. Futbol w takiej formie, w jakiej znamy go dzisiaj nie narodziłby się jednak, gdyby nie ludzka potrzeba buntu. Ani na terenie byłego Związku Radzieckiego, ani nigdzie indziej dyscyplina ta nie byłaby taka sama, gdyby uczniowie elitarnych brytyjskich szkół, wywodzący się z burżuazji i arystokracji, akceptowali w pełni konserwatywne metody nauczania, serwowane im przez nauczycielską klasę średnią. Zbigniew Rokita – dziennikarz i reporter specjalizujący się w tematyce proradzieckiej podjął się próby przeanalizowania wpływu piłki nożnej na polityczną historię Europy Wschodniej.

„Królowie strzelców” to ciekawa, choć niezbyt obszerna podróż przez polityczno-piłkarskie dzieje Europy Wschodniej. Pozycja jest ciekawym uzupełnieniem tego typu historii przed zbliżającym się Mundialem, którą pochłonąć można w jedno popołudnie.

Naszą recenzję tej książki znajdziecie tutaj.

Skomentuj: