Piłkarskie sztuczki

Triki gwiazd footballu

Piłkarskie sztuczki

Recenzja książki Pawła Skóry

Okładka

Internet pełen jest filmów, na których magicy z betonowych boisk spod bloków bawią się piłką, żonglując nią w sposób, który nieraz trudno sobie wyobrazić, a co dopiero wykonać. W Polsce mamy kilku takich czarodziei, a jednym z nich jest Paweł Skóra – mistrz Polski, świata i Europy. Pytanie jednak brzmi: czy byłby w stanie powtórzyć to wszystko w chłodny, deszczowy wieczór w Stoke?

Bądźmy jednak poważni, bo mówimy o kimś, kto potrafi takie rzeczy:

 

Paweł Skóra ma na swoim koncie już jedną książkę – „Triki piłkarskie. Trening, technika, mistrzostwo„. Teraz, ponownie za sprawą Wydawnictwa Pascal powraca na rynek polskiej literatury sportowej z kolejnym poradnikiem. „Triki gwiazd footballu” to bogato ilustrowana książka, której celem jest przedstawienie najciekawszych sztuczek, jakie zaprezentowali na trawiastych boiskach znani zawodnicy. Nie należy nastawiać się w tej publikacji na tekst – nie taka jest jej rola. To album, w którym  jedynie „oplata” on zdjęcia, będąc uzupełnieniem całej szaty graficznej. Nawet jeśli autor zdecydował się na jakieś dłuższe (w kontekście całości) rozważania, nie ma sensu się na nich skupiać, bo i w istocie nie ma nad czym.

Fundamentem poradnika są tytułowe sztuczki. W ich percepcji pomaga nam aplikacja Pascal VR, dostępna m.in. na smartfony. Po jej zainstalowaniu możemy skanować strony z książki, czym przeniesiemy się do filmów z zagraniem, którego się uczymy. To nie jedyny ciekawy pomysł aktywizacyjny wydawnictwa. Każdą sztuczkę po jej nauczeniu się możemy odznaczyć jako opanowaną, a na koniec rozdziałów o wybranych zawodnikach znaleźć można również test wiedzy o nim samym. Niby mała rzecz, ale dla młodszych czytelników z pewnością będzie ciekawa. Wracając jednak do trików, które są tutaj najważniejsze, Skóra opisuje po trzy firmowe zagrania znanych zawodników, dodając poglądowe zdjęcia wraz z krótkim wyjaśnieniem ich znaczenia.

Na końcu zamieszczona została tabela podsumowująca, w której wpisać możemy punkty za wiedzę i umiejętności, które nabyliśmy wertując tę książkę. Po ich podliczeniu czytelnik dowiaduje się, na jakim jest poziomie i co jeszcze musi poprawić.

 

Nie byłbym sobą, gdybym odrobinę nie ponarzekał. Jednym z elementów, który można, wręcz trzeba było wyeliminować jest stosowana nomenklatura. Przede wszystkim – używanie zwrotu „słabsza noga”, co w dzisiejszej piłce młodzieżowej jest ograniczane przez trenerów. „Noga wiodąca”, to już prędzej, ale słabszej bym unikał. Nikt mnie również nie przekona, choćby poloniści wypowiadali się inaczej, do odmiany niektórych nazwisk zagranicznych sportowców. Jakkolwiekbym nie patrzył na kartkę, „Cristiana Ronalda” nigdy nie zaakceptuję. Nigdy.

Ładne, estetyczne wydanie na pewno sprawi, że spora część widowni głównego bohatera sięgnie po ten tytuł. Również młodsi czytelnicy, próbujący swoich sił w piłkarskiej żonglerce powinni poprosić rodziców o zakup książki, która ułatwi im rozpoczęcie przygody z freestyle footballem. Po otrzymaniu książki z wydawnictwa sam też próbowałem, nie powiem. Po rozbitej trzeciej szklance w salonie odpuściłem. Jestem już chyba jednak za stary…

[dropshadowbox align=”none” effect=”lifted-both” width=”auto” height=”” background_color=”#ffffff” border_width=”1″ border_color=”#dddddd” ]Krzysztof Baranowski[/dropshadowbox]

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.