Jestem Anastasi. Andrea Anastasi.

Andrea Anastasi. Licencja na trenowanie

Jestem Anastasi. Andrea Anastasi.

Okładka

Do 2005 roku, czyli przez kolejne 57 lat, reprezentację Polski w piłce siatkowej mężczyzn prowadził zawsze Polak. Od czternastu lat to stanowisko piastują obcokrajowcy. Jednym z nich był Andrea Anastasi. Biało-czerwoni pod jego wodzą regularnie stawali na podium zdobywając medale Ligi Światowej, mistrzostw Starego Kontynentu oraz Pucharu Świata. Po przygodzie z naszą reprezentacją Włoch pracował przez kilka sezonów w Treflu Gdańsk, obecnie prowadzi klub ze stolicy. Dorobek Anastasiego jest imponujący. Niejeden kibic siatkówki chciałby z pewnością zajrzeć za kulisy jego pracy. Teraz to możliwe dzięki książce „Licencja na trenowanie”.

„Jeśli udało się coś razem osiągnąć, to jesteś już z polską siatkówką na zawsze.”

Podobnie jak wcześniejsza książka o Anastasim pt. „Krasnal, który stał się gigantem” również „Licencja na trenowanie” nie jest klasyczną biografią. Pozycja napisana wraz z dziennikarzem i rzecznikiem Polskiej Ligi Siatkówki Kamilem Składowskim rozpoczyna się, co prawda od narodzin, ale… tych trenerskich. Zgodnie z tytułem to książka o Anastasim – trenerze, choć można w niej znaleźć nawiązania do czasów, kiedy Włoch był jeszcze siatkarzem.

Poznajemy, zatem okoliczności, w jakich Anastasi został pierwszym grającym trenerem włoskiego klubu, a następnie drogę, jaką przeszedł prowadząc kolejne drużyny – zarówno klubowe, jak i reprezentacyjne, aż do obecnego sezonu, czyli objęcia klubu Projekt Warszawa (w książce jeszcze pod nazwą ONICO). Pomiędzy opowieść trenera wpleciono relacje mediów, artykuły, wywiady, czy też wypowiedzi zawodników, co stanowi dopełnienie narracji prowadzonej przez szkoleniowca. Ostatni rozdział to natomiast „Anastasi w oczach ludzi polskiej i zagranicznej siatkówki”.

„Okazało się, że w Polsce będzie jak u mnie w domu, w Italii – bez względu na to, co dzieje się wokół, bez względu na rzeczywistość, masz zdobyć medal.”

Sięgając po tę pozycję dowiecie się jak Anastasi został selekcjonerem naszej kadry, dlaczego nie stworzył regulaminu funkcjonowania w reprezentacji, czy też, który siatkarz dał trenerowi „lekcję picia” polskiej wódki.

W książce Włoch otwarcie przyznaje, że celowo przegrał mecz ze Słowacją, aby uniknąć Rosji w ćwierćfinale mistrzostw Europy w 2011 roku. Wyjaśnia powody swojej decyzji, wbrew duchowi gry fair play. Opowiada jak to spotkanie wyglądało z jego perspektywy. Wspomina również jak podczas przerw enigmatycznie zwracał się do polskich zawodników, kiedy kamera znajdowała się tuż przed nim. Natomiast Krzysztof Ignaczak zdradza przemowę selekcjonera przed meczem o brązowe medale.

Innym szerzej omawianym turniejem są igrzyska w Londynie. Trener analizuje nieudany turniej. Tłumaczy, w czym obecnie upatruje przyczyn porażki. Mówi, w jakich kwestiach – dziś, bardziej doświadczony – postąpiłby inaczej. Zdradza nawet czy żałuje, że nie włączył do kadry Mariusza Wlazłego, choć siatkarz chciał wrócić do reprezentacji i zagrać na IO.

„Było groźnie, bo gdybyśmy niechcący wygrali seta, cały plan poszedłby do kosza.”

Najobszerniej w lekturze został omówiony wątek polskiej kadry, jest on również najciekawszy. Nieco rozczarowani mogą być natomiast kibice Trefla Gdańsk, gdyż w porównaniu do reprezentacji temat polskich klubów został potraktowany raczej pobieżnie. Nie oznacza to jednak, iż z tych fragmentów nie można się niczego ciekawego dowiedzieć. Wręcz przeciwnie. Odkryjecie, który zawodnik Trefla najbardziej przyczynił się do zbudowania dobrych relacji w drużynie z Gdańska, jaki wpływ miał Anastasi na odejście Bartosza Kurka z Warszawy, czy też jak Włoch czuje się z tym, że jego szefem, czyli prezesem klubu ze stolicy, jest jego były podopieczny z Gdańska, Piotr Gacek.

„To, jak witano biało-czerwonych w kraju, zawsze powodowało, że dostawałem gęsiej skórki…”

„Licencja na trenowanie” to książka, w której nie brakuje także interesujących historii spoza naszego kraju. Dowiecie się, jaką mowę Anastasi przygotował przed finałem Euro 2007 pobudzając Hiszpanów do zdobycia złota. Przeczytacie jak zareagowano w Belgii, gdy kadra prowadzona przez Anastasiego zajęła dziesiąte miejsce na MŚ w 2018 roku. Odkryjecie, dlaczego nie przyjął propozycji prowadzenia Egiptu na IO w Rio.

Oprócz wspomnień dotyczących prowadzonych drużyn kolejnym tematem poruszanym w książce jest warsztat trenerski. Dowiecie się, w jaki sposób Anastasi pobudza drużynę, kiedy analizuje z zespołem rozegrany mecz, czy też jak brzmi jego złota zasada. Przeczytacie, w czym według niego tkwi klucz do sukcesu, jak postrzega rolę trenera-lidera oraz w jaki sposób należy się skutecznie komunikować.

„W Polsce, zresztą podobnie jak w Italii, oczekiwania potrafią rozmontować nawet najlepszą drużynę.”

„Licencja na trenowanie” to książka, która odkrywa nieco kulisów pracy włoskiego trenera. Można w niej znaleźć zarówno anegdoty, jak i ciekawe historie. Napisana lekko i z humorem, dobrze i szybko się czyta. Z pewnością zainteresuje każdego kibica siatkówki w naszym kraju. Jednak mimo wielu pozytywów po lekturze pozostaje niedosyt. Po prostu chciałoby się jeszcze więcej intrygujących wspomnień. Książka jest zdecydowanie zbyt krótka.

[dropshadowbox align=”none” effect=”lifted-both” width=”auto” height=”” background_color=”#ffffff” border_width=”1″ border_color=”#dddddd” ]Ania Hombek[/dropshadowbox]

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.