Wayne Gretzky. Opowieści z tafli NHL Recenzja

Wayne Gretzky. Opowieści z tafli NHL

6.7

Okładka

Jeśli zapytacie przypadkową osobę, kogo najbardziej utożsamia z hokejem na lodzie z dużym prawdopodobieństwem wskaże postać Wayne’a Gretzky’ego. Kanadyjczyk to niewątpliwie największa legenda światowego hokeja, powszechnie uznawany za najwybitniejszego zawodnika tej dyscypliny.

Jego numer „99” został zastrzeżony nie tylko w klubach, w których grał, ale w całej lidze! Jest jedynym hokeistą w historii, który dostąpił takiego zaszczytu. W związku z powyższym nie można znaleźć lepszego przewodnika w podróży po świecie hokeja niż Wayne`a. Tę fascynującą podróż możecie odbyć za pośrednictwem książki „Opowieści z tafli NHL”.

„Dla mnie hokej jest jedną z najistotniejszych rzeczy.”

Lektura nie jest autobiografią hokeisty wszech czasów, choć taka pozycja z pewnością również cieszyłaby się wielkim zainteresowaniem. Wayne Gretzky opowiada nie tyle o sobie, ale o sporcie, który jest całym jego życiem. Przybliża 99. letnią historię NHL, zarówno epizody z dalekiej przeszłości, jak i współczesne wydarzenia. Ukazuje jak na przestrzeni lat zmieniała się sama gra oraz liga. Wspomina ważne postaci hokeja, swoich idoli, rywali i kolegów. Czytając tę lekturę nikt nie ma szans na nudę, gdyż książka jest pełna anegdot, ciekawostek i intrygujących historii. To również kopalnia opowieści zza kulis wielkiego hokeja.

„Prawda jest taka, że wielkość nie ma odbicia w statystykach. Wielkość widać w opowieściach.”

Sięgając po „Opowieści z tafli NHL” dowiecie się, która drużyna NHL jest jedyną, która istniała przed samą ligą, które miasto „zyskało sławę, jako Miasto Hokeja” oraz który zawodnik, gdy się rozpędzał, jechał tak szybko, że jego numer na plecach się potrajał. Odkryjecie, którzy hokeiści tworzyli formację ogłoszoną najniebezpieczniejszą linią wszech czasów, a także, który trener w swoim debiutanckim roku doprowadził drużynę Chicago do Pucharu Stanleya, choć wcześniej zajmował się baseballem.

Gretzky wyjaśnia skąd wzięto nazwę drużyny Chicago – Black Hawks (Czarne Jastrzębie). Wspomina okoliczności, w których kilkakrotnie w historii gubiono największe trofeum w hokeju – Puchar Stanleya. Przedstawia także zawodnika, który uderzał krążek tak mocno, że szybował on z prędkością ponad 190 km/h.

„[…] choć hokej zawsze będzie sportem zespołowym, indywidualny geniusz może poderwać ludzi z siedzeń.”

W książce nie brakuje również przerażających i smutnych historii. Gretzky wspomina brutalne zagrania, które doprowadziły do poważnych kontuzji hokeistów, a także zakończyły niejedną karierę. Wstrząsy mózgu, połamane kości, a nawet rozdwojony język to tylko nieliczne z wielu urazów powstałych na lodowisku. Innym obrażeniem jest utrata uzębienia. W ramach tego ostatniego przypadku Wayne przytacza historię bramkarza Glenna Halla, który rozegrał w NHL ponad tysiąc spotkań, w większości bez maski.

„Próbowałem się bić kilka razy, ale bójki z moim udziałem były raczej zabawne.”

Sport to nie tylko ludzie, ale także niezapomniane wydarzenia. Dlatego też Kanadyjczyk opowiada o jednym z najważniejszych epizodów w historii amerykańskiego sportu – cudzie w Lake Placid, czyli wygranych igrzyskach olimpijskich w 1980 roku przez drużynę USA, złożoną wyłącznie z amatorów. Dowiecie się, dlaczego większość ludzi zobaczyło spotkanie z ZSRR (drużyną uznawaną za najlepszą na świecie) trzy godziny po fakcie, choć transmisja telewizyjna była zaplanowana o czasie. Odkryjecie nawet, jakie przemówienia przed decydującymi meczami o medalach wygłosił trener USA.

„Byli twardzi, wredni i chcieli wygrać tak samo, albo i bardziej, niż my.”

Legendarny hokeista opowiada również, co nieco o sobie i swojej karierze. Wspomina swój pierwszy mecz w NHL i zdradza czy rzeczywistość okazała się spełnieniem jego dziecięcych marzeń. Ujawnia, w jakim celu zakładał łyżwy a potem wchodził w nich do gorącej kąpieli oraz kto był jedynym zawodnikiem, którego się bał. Dowiecie się także, w jaki sposób nieprzepisowe wygięcie kija stanęło na drodze drużynie Gretzky’ego do zdobycia Pucharu Stanleya.

„Żeby zdobyć Puchar Stanleya, każdy gracz w drużynie musi zostawić na lodzie serce.”

Którą halę nazywano „Starą Czerwoną Budą”? Czy zawodnikom grającym w NHL, w której nie brakuje bójek, przyznaje się nagrodę fair play? Co, oprócz gola i asysty, zalicza się do „hat tricka Gordiego Howe’a”? Kto, chcąc uzyskać przewagę w negocjacjach „groził, że zamiast grać, zrobi sobie rok przerwy, żeby malować stodołę” (której notabene nie posiadał)?

„Nie ma w hokeju większego komplementu niż wtedy, gdy ktoś mówi, że nienawidzi grać przeciwko tobie, ale chciałby cię mieć w swojej drużynie.”

Nazwisko Wayne’a Gretzky’ego powinno być wystarczającym argumentem do przeczytania tej książki. Ja mogę dodać tylko tyle, że jeśli sięgnięcie po „Opowieści z tafli NHL” to z pewnością nie będziecie zawiedzeni!

„Bez pasji nie można mówić o meczu hokeja.”

Anna Hombek