Ścigając czas w jedną stronę

Prześcignąć swój czas. Kariera Ireny Szewińskiej od kulis

Ścigając czas w jedną stronę

Jakub Jelonek

Irena Szewińska to najwybitniejsza polska lekkoatletka, a magazyn Track&Field uznał ją nawet za najlepszą zawodniczkę w całej nowożytnej historii tej dyscypliny sportu. Tak wspaniała sportsmenka musiała doczekać się w Polsce swojej biografii, a za spisanie jej kariery zabrał się dziennikarz Przeglądu Sportowego – Maciej Petruczenko, któremu przy zbieraniu materiałów pomagał też mąż pani Ireny – Janusz Szewiński. Książka jest dość trudna w odbiorze, przez co nie każdemu się spodoba. Na szczęście dla fanów lekkiej atletyki znajdziemy tu wiele nieznanych i niedostępnych wcześniej ciekawostek z życia mistrzyni, a to ogromny plus tej obszernej książki.

Maciej Petruczenko to dziennikarz „Przeglądu Sportowego” związany z nim od 1970 r. Jest jednocześnie bliskim przyjacielem rodziny Szewińskich. Jeździł z Ireną i Januszem na najważniejsze zawody lekkoatletyczne, a ze sportową parą spotykał się nie tylko zawodowo (w pracy dziennikarskiej), ale i prywatnie, podczas licznych spotkań. Dlatego też książka zawiera mnóstwo anegdot dostępnych „z pierwszej ręki”, do których ktoś z zewnątrz nie miałby raczej dostępu.

Sama książka zaczyna się od przedstawienia losów rodziców pani Ireny, a następnie jej lat młodzieńczych i początków treningów sportowych. Wiele dowiadujemy się na temat uwarunkowań funkcjonowania sportu po II Wojnie Światowej. Niestety jest to przedstawiane językiem bardzo oficjalnym – chociażby życiorys Jakuba Kirszensteina (opisany dwukrotnie) jest bardziej encyklopedycznym opisem faktów, aniżeli materiałem do książki. Dalej jest już dużo lepiej, choć biografia ma bardziej charakter sprawozdania z kolejnych zawodów. Nie znajdziemy tu zbyt wielu emocji czy przeżyć. Na niektóre wydarzenia możemy spojrzeć z perspektywy relacji wielu osób związanych z panią Ireną, dzięki czemu dowiadujemy się o kolejnych ciekawostkach i niuansach. Niestety pojawia się też przesyt niektórych wydarzeń, bo opisy zawodów się powtarzają, przedstawiane w relacji różnych osób.

W książce znajdziemy też wiele ważnych i ciekawych spraw, np. niesłuszną dyskwalifikację Ewy Kłobukowskiej, która została skrzywdzona przez działaczy. Dla osób interesujących się historią sportu to bardzo cenne źródło wiedzy. Interesujące są również kulisy niektórych wyjazdów. Dużą zaletą książki są zdjęcia. Janusz Szewiński pracował jako fotoreporter Przeglądu Sportowego i mógł jeździć na wszystkie zawody i wydarzenia swojej żony, dlatego też mamy w książce rewelacyjne zdjęcia, praktycznie z całego życia i bogatej kariery pani Ireny. Na koniec znajdziemy też świetnie przygotowaną statystykę całej kariery Ireny Szewińskiej. Znajdziemy tam przedstawione wszystkie starty i uzyskane wyniki, a tę część książki przygotowali doskonali statystycy PZLA – śp. Józef Pliszkiewicz i Janusz Rozum.

Niestety jako całość książka jest przedstawiona bardzo jednostronnie. Pani Irena była doskonałą sportsmenką, ale w pracy działacza sportowego sobie nie poradziła, przynajmniej na polskim podwórku. Będąc prezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki nie zapobiegła milionowym długom, była też skłócona z częścią działaczy, trenerów i zawodników. W kolejnych wyborach na prezesa związku 48 delegatów było przeciwko niej, a 51 osób głosowało za jej wyborem. Praktycznie połowa była więc przeciwna jej reelekcji. Niestety na ten temat nie przeczytamy w książce „Prześcignąć swój czas” ani słowa. Pominięcie niektórych niewygodnych faktów sprawia, że książka stała się swoistą laurką i nie znajdziemy tu kilku historii, które są znane w środowisku lekkoatletycznym. W oczy rzucało się za to dość sporo błędów korektorskich.

Biografia Ireny Szewińskiej „Prześcignąć swój czas” to z pewnością gratka dla miłośników historii, wielkich fanów sportu i olimpizmu, którzy lubią ciekawostki i realia sportu XX wieku. Wszyscy pasjonaci będą usatysfakcjonowani bogatą liczbą zdjęć, dokładnymi statystykami i opisami kolejnych igrzysk i lekkoatletycznych mistrzostw. Ogromna wiedza Macieja Petruczenki na temat lekkiej atletyki jest w tym wypadku wielkim atutem. Niestety dla przeciętnego czytelnika książka może być trudna w odbiorze, bo dominują w niej sprawozdania z zawodów i chłodne opisy wydarzeń. Niektóre sytuacje opisywane są kilkukrotnie, a sama książka nie ustrzegła się kilku błędów. Biografia nie zawiera żadnych trudnych dla wybitnej lekkoatletki tematów, które są po prostu pominięte, przez co książka staje się nieobiektywna. Nie powinno to jednak zniechęcić osób, które pasjonują się wybitnymi postaciami polskiego sportu i chcą poznać karierę i życie najwybitniejszej lekkoatletki wszech czasów.