Najważniejsze 90 minut

Ania Hombek

Profesjonalny piłkarz rozgrywa w swojej karierze setki meczów. Większości z nich raczej nie zapamięta, a o niektórych będzie chciał zapomnieć zaraz po końcowym gwizdku sędziego. Są jednak takie spotkania, których nigdy nie zapomni. Debiut w pierwszej drużynie, mecz zakończony hat-trickiem albo finał międzynarodowego turnieju. Te najważniejsze 90 minut będzie wspominał ze szczegółami po latach.

Który mecz był tym najważniejszym dla Jerzego Dudka, Adama Nawałki, Józefa Młynarczyka, czy Jana Tomaszewskiego? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w książce „Moje najważniejsze 90 minut”.

Jeden za drugiego, 11 w imieniu całego kraju.

„Moje najważniejsze 90 minut” to zbiór najważniejszych meczów dla stu piłkarskich reprezentantów Polski. 90 minut, które rozegrali w biało-czerwonych barwach. Od piłkarzy, którzy zagrali w reprezentacji zaledwie kilka meczów, po członków Klubu Wybitnego Reprezentanta. To wspomnienia głównie zawodników, którzy zakończyli już karierę, dlatego też na kartach lektury nie znajdują się przeżycia Roberta Lewandowskiego, czy Łukasza Fabiańskiego, którzy przecież swoje najważniejsze 90 minut z orzełkiem na piersi mogą mieć jeszcze przed sobą.

Z drużyny podłamanej, prawie spakowanej, która myślała, że wróci do domu, staliśmy się zwycięzcami.

Pierwsze, na co należy zwrócić uwagę oceniając tę pozycję to aspekty wizualne. Co tu dużo mówić, jest po prostu pięknie wydana. Została dopracowana w każdym calu. Począwszy od okładki, poprzez przejrzysty schemat prezentacji kolejnych historii, na fotografiach kończąc. Konstrukcja lektury jest bardzo prosta, a przez to idealna. Najpierw poznajemy personalia piłkarza oraz szczegóły wybranego przez niego meczu, czyli datę i miejsce spotkania, składy drużyn, wynik, strzelców ewentualnych bramek, a nawet sędziego. Następnie czytamy osobistą relację meczową, zaś na końcu prezentowana jest metryka kadrowicza, w której znajdziemy datę i miejsce jego urodzenia, debiut i ilość rozegranych meczów w reprezentacji Polski, wykaz klubów, w których grał a także najważniejsze osiągnięcia. To wszystko uzupełnione jest fotografiami.

Do dziś przechodzą mnie dreszcze, kiedy przypominam sobie ryk zwycięstwa chorzowskiej publiczności.

„Moje najważniejsze 90 minut” to jedna z tych książek, których nie trzeba czytać od „deski do deski”. Wspomnienia poszczególnych zawodników w żaden sposób się ze sobą nie łączą. Zostały ułożone alfabetycznie według nazwisk zawodników, więc wystarczy otworzyć na konkretnej postaci i oddać się lekturze. Co może być nieco zaskakujące, wielu reprezentantów nie wybrało meczów oczywistych. Co więcej, część opowiada o meczach przegranych. Warto również dodać, iż nie są to jedynie wspomnienia tytułowych 90 minut, ale często poznajemy także wyjaśnienie wyboru konkretnego spotkania, jego szerszy kontekst, wydarzenia około boiskowe, anegdoty, kulisy szatni, a w przypadku meczów turniejowych również krótkie informacje o pozostałych spotkaniach.

Nie było widać w zespole jedności, charakteru, zęba.

Część opisywanych pojedynków się powtarza, ale trudno się dziwić, że finał igrzysk olimpijskich, zdobycie medalu MŚ, czy bardziej współczesny triumf nad Portugalią na Stadionie Śląskim były najważniejszymi 90 minutami w narodowych barwach dla więcej niż jednego piłkarza. Mecze, których czytelnik był świadkiem, jako kibic pozwalają na nowo przeżyć piłkarskie emocje. Natomiast spotkania z dalszej przeszłości stanowią doskonałą lekcję futbolowej historii.

Mówiło się, że to spotkanie było totalną kompromitacją, media nie zostawiły na nas suchej nitki.

Sięgając po tę lekturę dowiecie się, dlaczego w ramach przygotowań do mundialu ’82 Polska nie zagrała żadnego sparingu z innymi reprezentacjami, czego najbardziej żałuje Jerzy Brzęczek, a także, który piłkarz w kadrze Kazimierza Górskiego zwracał się do starszych zawodników per pan. Odkryjecie, kto dostał rower, jako nagrodę za najlepszego zawodnika meczu, który piłkarz strzelając gola tak mocno kopnął futbolówkę, że pękł mu but oraz za który wyjazd polska federacja otrzymała honorarium w fałszywych banknotach.

Zawsze mieliśmy swojego kata – jak nie Gary’ego Linekera, to Paula Scholesa.

Zygmunt Anczok wyjaśnia, dlaczego piłkarze reprezentacji malowali buty farbkami, Jacek Bąk zdradza, co Leo Beenhakker powiedział piłkarzom przed meczem z Portugalią na Stadionie Śląskim, ostatecznie wygranym przez Polskę 2:1. Euzebiusz Smolarek wspomina jak przygotowywał się w szatni przed meczami, zaś Jacek Gmoch ujawnia, kto przed meczem z Finlandią dostał ataku śmiechu na tle nerwowym.

Po tym meczu zostałem praktycznie zlinczowany.

Co czuł Jan Domarski, strzelec gola w słynnym „zwycięskim remisie na Wembley”? Z jakimi problemami zdrowotnymi borykała się część kadrowiczów po mundialu ’82 rozgrywanym w upalnej Hiszpanii? Co było największym wyrazem uznania ze strony Kazimierza Górskiego? W którym kraju polska kadra podczas zakwaterowania nie miała, co jeść, za oknem słyszała strzały, a po korytarzach spotykała panie do towarzystwa?

Za dużo było myślenia, że grupa jest w naszym zasięgu, że musimy z niej wyjść.”

„Moje najważniejsze 90 minut” to książka, która dumnie będzie się prezentować na półce każdego kibica reprezentacji Polski. Książka, do której można wielokrotnie wracać, by ponownie przeżyć futbolowe emocje.

Problemem było ponad 100 tysięcy nastawionych przeciwko nam ludzi na trybunach.