Wieczny sen Ayrtona

Wieczny Ayrton Senna

Polecane
8.3

Wieczny sen Ayrtona

Recenzja książki Richarda Williamsa

Wieczny sen Ayrtona

Okładka

Naszpikowane elektroniką, pracujące na najwyższych obrotach, rozpędzane do granic możliwości bolidy Formuły 1 są doskonałym obrazem postępu technologicznego, jaki przeszły sporty motoryzacyjne na przestrzeni ostatnich dekad. Wielcy mistrzowie tych wyścigów winni odchodzić w glorii i chwale, tak, jak na to zasłużyli. Gdyby Ayrton Senna nadal żył, czytalibyśmy o nim książki, będące podsumowaniem jego bogatej kariery. Kontekst opowieści zmieniło jednak jedno tragiczne wydarzenie z 1994 roku.

W maju 2017 roku Wydawnictwo Sine Qua Non opublikowało na polskim rynku literatury sportowej opowieść Richarda Williamsa z 1995 roku – „The Death of Ayrton Senna”. „Wieczny Ayrton Senna” to 288 stron o śmierci, która wstrząsnęła padokiem F1.

1 maja 1994 roku podczas Grand Prix San Marino na torze Imola, tuż po starcie kolizja dwóch kierowców zmusiła organizatorów wyścigu do wysłania na tor samochodu bezpieczeństwa, który pilotował kierowców przez pięć pierwszych okrążeń. Na siódmym, już podczas właściwego ścigania, przewodzący stawce Senna wypadł z zakrętu Tamburello, uderzając z prędkością ponad 200 km/h w betonową ścianę. Jak wynika z raportów medycznych, sportowiec zmarł w wyniku obrażeń czaszki, których doznał po urwaniu prawego koła w chwili uderzenia bolidu w betonową przeszkodę. Oderwane elementy zawieszenia, wciąż przymocowane do odlatującego koła przebiły wizjer jego kasku, doprowadzając do tragedii. Jak wspomniałem na początku, pierwotna wersja książki wydana została 22 lata temu, jednak nie wpływa to znacząco na jej aktualność. Dostarczona wówczas do księgarń rok po śmierci Senny nie jest biografią, jakich wiele. Choć znaleźć można w niej szczegóły z jego życia osobistego, nie ma tutaj miejsca na długie opisy jego dzieciństwa, czy współżycia z rówieśnikami. To bardziej obraz drogi brazylijskiego rajdowca na szczyt Formuły 1, jego rywalizacji z największymi rywalami i w końcu okoliczności wypadku, który zakończył zarówno jego karierę, jak i całe życie. Williams przedstawia głównego bohatera jako osobę dążącą do wygrywania za wszelką cenę, wręcz chorobliwie zazdrosną o triumfy innych. Ten wizerunek potwierdzały wypowiedzi innych kierowców, ścigających się u boku Senny na torach ówczesnych Grand Prix. Czy jego  niepohamowana żądza wygrywania doprowadziła do tragicznego finału? Mimo wszystko to bardziej nieszczęśliwy splot kilku czynników, jak w katastrofach lotniczych, gdzie cztery, pięć mniejszych problemów składa się na jeden ogromny.

Gdyby nie wypadek, kariera Senny trwałaby jeszcze kilka sezonów. Mimo to, w czasie zawodowego ścigania oraz biorąc pod uwagę okoliczności śmierci sprawił, że kojarzyli go nie tylko fani dyscypliny, którą reprezentował, ale wielu postronnych ludzi, nie mających wiele wspólnego ze sportem. Szczególnie w swojej ojczyźnie był postacią kultową. W przeciwieństwie do wielu brazylijskich obywateli, nie wychował się w faweli, dzieciństwo spędził na przyzwoitym poziomie, a – podobnie jak Robert Kubica – pierwsze kroki jako kierowca stawiał w kartingu.

Opowieść Williamsa rozpoczyna się w zasadzie od końca – relacją lotu z Paryża do Sao Paulo samolotem McDonnell Douglas MD-11, który transportował trumnę z ciałem Ayrtona i jej późniejszym przejazdem przez zatłoczone miasto, wyglądające jak w amerykańskim filmie wojennym, gdzie cała ojczyzna żegna swojego bohatera w ostatniej podróży. Dalej znaleźć można sporo informacji o historii F1 w tamtych czasach, a całość zamyka się na niespełna 300 stronach. Dość duża czcionka i odstępy między wierszami sprawia, że całość czyta się bardzo szybko, ale nie podważa to wysokiej jakości merytorycznej tej publikacji.

„Wieczny Ayrton Senna” nie kończy się żadnymi spektakularnymi wnioskami, czy dającą do myślenia hipotezą. Autor w ostatnich rozdziałach „wygasza” tę historię, opowiadając o wszystkich okolicznościach, po czym zostawia czytelnika z dostarczonymi danymi. Kończy opowieść, tak, jak nagle zakończyło się życie rajdowca…

Krzysztof Baranowski

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.