Superheros Lewandowski

Lewy. Chłopak, który zachwycił świat (drugie wydanie)

Patronat
5

Superheros Lewandowski

Recenzja książki Yvette Żółtowskiej-Darskiej

Okładka

Światowa literatura sportowa od kilku lat stale się poszerza i rozwija. Coraz więcej książek pojawia się także na półkach polskich księgarni. Większość z nich dedykowana jest raczej dorosłym czytelnikom. Tymczasem Yvette Żółtowska-Darska wyszła naprzeciw młodemu pokoleniu zafascynowanym futbolem i stworzyła cykl książek #SUPERHEROSI dla dzieci. Jedną z nich jest biografia Roberta Lewandowskiego.

„Lewy. Chłopak, który zachwycił świat” to  biografia kapitana reprezentacji Polski. Pozwala prześledzić najważniejsze wątki i przełomowe momenty jego kariery klubowej i reprezentacyjnej. Najwięcej historii przedstawionych w książce dotyczy początków kariery „Lewego”, jego piłkarskiego rozwoju i występów w polskich klubach. Nie zabrakło jednak informacji o sezonach spędzonych w zagranicznych zespołach, choć jest ich nieco mniej.

„Coś, co wszyscy uważali za słabość, on przekuł w swoją siłę!”

Lektura składa się z czterech części. Na początku każdej z nich znajdują się „kolorowe strony”, pełne zdjęć i krótkich informacji, które w zasadzie są streszczeniem tego, co zostało rozwinięte w kolejnych rozdziałach. Niestety wstępy te odbierają element zaskoczenia, dlatego po pierwszej części zrezygnowałam z dokładnego ich czytania. Na grafikach można znaleźć również „słowniczek futbolu” oraz ciekawostki z cyklu „czy wiecie, że…”, więc dzieciaki dowiedzą się sporo nie tylko na temat reprezentanta Polski, ale także poszerzą wiedzę o samej dyscyplinie.

Rozdziały są krótkie, dopasowane długością i ilością informacji do młodych czytelników. Nie powinny, więc nikogo ani znudzić ani zniechęcić do dalszego czytania. Trudniejsze zwroty i powiedzenia są odpowiednio wyjaśnione. Kolejnym pozytywnym elementem, do którego przyzwyczaiła nas autorka jest zamieszczony w nawiasach sposób wymawiania zagranicznych nazw – klubów, miast, nazwisk – jeśli różni się od formy pisemnej. Książka nie jest jednak napisana infantylnym językiem, więc mogą ją przeczytać także dorośli.

Historia Lewandowskiego przedstawiona w książce opowiedziana jest w motywujący i inspirujący sposób. Autorka gdzieniegdzie „przemyca” także wychowawcze hasła, jak „prawdziwy wojownik się nie zniechęca”, czy też „co się zaczęło, trzeba dokończyć”. Powyższe kwestie sprawiają, iż książka może wywrzeć pozytywny efekt na młodych czytelników.

„Od kiedy pamiętał, chciał być typowym napastnikiem, jako taki zawsze grał i w tej roli czuł się najlepiej.”

Sięgając po tę książkę dowiecie się (albo Wasze dzieci), którego słynnego judokę trenował ojciec Roberta oraz jaką piłkarz nosił ksywkę, zanim został „Lewym”, poznacie również nietypowego sparingpartnera z czasów jego dzieciństwa. Odkryjecie, komu „Lewy” dedykuje gole, w którym ważnym meczu zmarnował sześć setek, a także, kto od lat jest jego najlepszym przyjacielem. Przeczytacie, w jaki sposób zakończyła się przygoda Roberta z Legią Warszawa, ile czasu potrzebował by strzelić pierwszego gola w Ekstraklasie, czy też, który trener nazwał Lewandowskiego „kawałkiem drewna”, aby ukryć swoje zainteresowanie piłkarzem i nie podbijać ceny przed transferem.

Po lekturze będziecie również wiedzieli skąd pochodzi określenie „beniaminek”, kto powiedział Lewandowskiemu, by ten okazywał więcej emocji po zdobytych bramkach oraz jak kibice Borussii żegnali Roberta, gdy odchodził do Bayernu. Odkryjecie jak wyglądało „wkupne” w Monachium, od czego zależy kolor podświetlenia Allianz Areny oraz dlaczego stadion ma aż cztery szatnie.

„Bo słynna „chłodna głowa” Roberta to inteligencja i błyskawiczna ocena sytuacji na boisku, a w życiu urok, ciepło i szczerość.”

„Lewy. Chłopak, który zachwycił świat” to lektura o bardzo pozytywnym przesłaniu. Nie znajdziecie w niej żadnych kontrowersji ani negatywnych informacji na temat piłkarza. Nie ma się jednak co dziwić, iż ta książka to swoista laurka dla „Lewego” ponieważ trzeba pamiętać, iż to pozycja dedykowana dzieciom. I to one powinny być z niej zadowolone. Myślę, że tak właśnie będzie, gdy ją przeczytają.

Anna Hombek
Skomentuj: