Ronaldinho. Uśmiech futbolu Recenzja

Ronaldinho. Uśmiech futbolu

5.9

Okładka

Jego uśmiech i charakterystyczne uzębienie (niedawno niestety skorygowane) zna i pamięta cały piłkarski świat, choć z wielkiego futbolu zniknął kilka lat temu. Ronaldinho Gaúcho – piłkarz nietuzinkowy, obdarzony niebywałym talentem, posiadający niezwykłe piłkarskie umiejętności. Kibice Barcelony widząc dzisiejszą grę swojego zespołu z pewnością nie raz z utęsknieniem spoglądają w przeszłość, gdy w koszulce Blaugrany czarował uśmiechnięty Brazylijczyk. Teraz, dzięki książce „Ronaldinho. Uśmiech futbolu”, pierwszej wydanej w Polsce biografii Gaúcho, mogą powrócić do tych pamiętnych momentów.

„Jego uśmiech nie jest tajemniczy jak ten Mony Lisy, lecz szczery i wyraźny.”

Luca Caioli ukazuje postać Brazylijczyka wspominając najważniejsze momenty jego życia i kariery. Kluczowe gole, mecze, trofea i transfery. Chwile niezapomniane, piękne, ale i te trudne. Książka nie jest przesadnie szczegółowa, ale zawiera ciekawe informacje. Zwłaszcza interesujące są fragmenty dotyczące dzieciństwa, początków kariery Ronniego oraz etapy jego życia po opuszczeniu zespołu Dumy Katalonii. Przypuszczam, iż tak jak ja, większość kibiców pamięta głównie poczynania Brazylijczyka w koszulce Barcy, więc dzięki książce Luci Caioliego będzie mogła uzupełnić swoją wiedzę. Jak wcześniej wspomniałam nie jest to lektura obfitująca w detale, dlatego też nie jest zbyt obszerna. To książka na trzy, ewentualnie cztery wieczory. Całkiem przyjemne wieczory, dodam.

„Uwielbia spędzać z piłką całe dni, ponieważ bez niej jest nikim, bez futbolówki nic nie miałoby znaczenia.”

Wspominając słynnego Brazylijczyka nie można oprzeć się wrażeniu, że mimo tego, iż swego czasu dotarł on na szczyt futbolowego świata to jednak znaczną część swojego potencjału zmarnował. Ronaldinho, laureat Złotej Piłki. Piłkarz, który z łatwością mijał obrońców. Zawodnik, który otrzymał owację od kibiców odwiecznego rywala na jego stadionie (tak, tak mowa o Bernabéu). Gwiazda Ronaldinho, choć intensywnie, świeciła krótko. Dla jego fanów bez wątpienia zbyt krótko. Niestety Ronnie tak jak piłkę kocha zabawę. Tej części swojej brazylijskiej tożsamości nigdy się nie wyparł. Samba tak huczała mu w głowie, że pomimo ogromnych predyspozycji nie został najlepszym piłkarzem w historii.

Co prawda Luca Caioli w książce nie pomija informacji o pozaboiskowych zamiłowaniach Brazylijczyka, ale nie zagłębia się w jakiekolwiek szczegóły. Nie zaskakuje też niespodziewanymi wiadomościami. Poszukiwacze sensacji nie znajdą więc w tej pozycji nic dla siebie. Natomiast wszyscy tęskniący za boiskową magią Ronniego połkną jego biografię błyskawicznie.

„Miał ciężkie życie, jednak był przekonany, że zostanie wielkim piłkarzem.”

Sięgając po tę książkę dowiecie się jak wyglądało dzieciństwo Ronniego, z kim grał w piłkę, kiedy wszyscy jego przyjaciele byli już zmęczeni oraz w jaki sposób uczył się rozmaitych sztuczek. Odkryjecie, kto był idolem Ronniego, skąd pochodzi jeden z przydomków Brazylijczyka – Gaúcho, jak również, kto otrzymał koszulki Ronniego ze wszystkich finałów. Przeczytacie o skomplikowanych przenosinach Brazylijczyka do PSG oraz dowiecie się, kto zwrócił mu uwagę, że za dużo drybluje.

Autor wyjaśnia dlaczego w PSG Ronnie wybrał numer „21” a w Milanie zdecydował się grać z „80-tką”, kiedy w obu przypadkach jego ulubiona dziesiątka była zajęta. Dowiecie się, co prezydent Paryżan obiecał Ronaldinho za każdego strzelonego gola oraz dlaczego Ronnie nie trafił do United, choć Anglicy złożyli PSG lepszą ofertę niż Barcelona. Odkryjecie nawet, który piłkarz Barcy zawsze dotrzymywał kroku Ronaldinho w świętowaniu, czy też o ile spadła wartość Brazylijczyka od czasu jego gry w Katalonii.

„Przyjaciółka, kochanka, narzeczona: a bola, czyli piłka, jest dla Ronaldinho tym wszystkim i jeszcze czymś więcej.”

Opowieść o byłym piłkarzu Barcelony przeplatana jest wywiadami, podobnie jak miało to miejsce w innej książce włoskiego dziennikarza – pozycji „Messi. Historia chłopca, który stał się legendą”. Są to wypowiedzi trenerów, z którymi współpracował Ronaldinho. Luis Fernández, były trener PSG, wspomina, jaki Ronnie był, kiedy przybył do Paryża oraz ujawnia, z czym Brazylijczyk miał początkowo trudności. Luiz Felipe Scolari wyjaśnia, jaką rolę w wygraniu przez Brazylię mundialu w 2002 roku odegrał Gaúcho. Natomiast Frank Rijkaard zdradza jak ważną osobą w szatni Barcy był Ronnie oraz jak pracowało się na co dzień z Brazylijczykiem na treningach.

„Dla Ronaldinho piłka jest obsesją.”

„Ronaldinho. Uśmiech futbolu” to jedna z kilku książek autorstwa Luci Caioliego. W Polsce za sprawą Wydawnictwa SQN wcześniej ukazały się m.in. pozycje „Ronaldo. Obsesja doskonałości.”, „Messi. Historia chłopca, który stał się legendą” oraz „Zinédine Zidane. Sto dziesięć minut, całe życie”. Mówiąc szczerze żadna z powyższych lektur mnie nie zachwyciła. Książki włoskiego dziennikarza po prostu nieszczególnie do mnie przemawiają. Jednak mimo to najwyżej oceniam właśnie biografię Ronaldinho. Dużym walorem tej pozycji jest fakt, iż na naszym rodzimym rynku literatury sportowej jest jedyną książką o Gaúcho. Człowiek czyta więc kolejne strony z zaciekawieniem, bez cienia irytacji i swoistego déjà vu. Ta lektura to duży „powiew świeżości” na mojej półce z książkami.

Anna Hombek