Polskie Himalaje Recenzja

Polskie Himalaje

Patronat
7.1

Gdy kilka lat temu Wydawnictwo Agora wypuszczało na rynek sześciotomowe „Polskie Himalaje” wiadomo było, że seria doczekać będzie musiała się swojej aktualizacji. Zbyt dużo bowiem dzieje się każdego roku na górskich szczytach, by pozostawić takie publikacje w pierwotnej formie. Dekadę temu, gdy całość oddawana była wydawcy do druku, polski himalaizm stał w miejscu, a rynek górskiej literatury rozwijał się w ślimaczym tempie. Teraz – już bez nieżyjącego Janusza Kurczaba i w chwili, gdy rynek w tym segmencie rozkwita – Wojciech Fusek i Jerzy Porębski postanowili odtworzyć dzieło życia Kurczaba, kompresując „Polskie Himalaje” w jedną obszerną książkę.

Podobnie jak poprzednio, za wydanie „Polskich Himalajów” zabrali się eksperci od literatury górskiej, czyli Wydawnictwo Agora. Zaktualizowana o lata 2008 – 2018 publikacja ma za zadanie opowiedzieć o najistotniejszych wyprawach, które przyczyniły się do powstania i rozwoju polskiego środowiska himalaistycznego, spektakularnych przejściach, wejściach na poszczególne szczyty, wytyczaniu nowych dróg, czy tragediach kształtujących obraz polskiego himalaizmu. Warto jednak zauważyć, że w książce znajdzie się również miejsce dla himalaizmu ogółem, bowiem ten ewoluował na przestrzeni poprzedniego stulecia wraz z polskimi wyprawami.

Książka składa się z wielu bardzo krótkich rozdziałów, w związku z czym autorzy zbytnio nie rozpisują się w niej na temat poszczególnych wypraw. W takiej formie publikacja ma charakter kroniki, w której przedstawiany jest skład ekipy, lokalizacja wejścia, tempo zdobywania szczytu, czy rodzaj obranej drogi. Większość z tych rozdziałów kończy się po 5-6 stronach, chociaż są i takie zajmujące zaledwie dwie lub trzy. Wyraźnie da się również wyodrębnić miejsca, w których pojedyncze tomy zostały scalone w jedną publikację. Pierwsza część książki ma bowiem charakter typowo historyczny, druga poświęcona jest kobiecej stronie polskiego himalaizmu, a trzecia – największym tragediom, jakie przydarzyły się Polakom w tych górach. Na końcu znaleźć można zaś słownik pojęć, który umożliwi czytelnikom mniej obeznanym z tematem na zrozumienie specyficznego nazewnictwa stosowanego wysoko n.p.m…

Biorąc pod uwagę kwestię techniczną, da się zauważyć, że książka wydana była wcześniej w innym formacie, bowiem zdarza się, że w zakończeniu rozdziału przeczytać można o kontynuacji danego wątku „niżej”, chociaż akcja powraca w bardziej odległej części publikacji. Niby jest to nic nie znaczący szczegół, bo oczywistym jest, że mowa o kolejnych stronach, ale można było takie frazy zaktualizować i dopasować ją do nowego wyglądu tego tytułu. Jak zwykle dla Agory mocną stroną jest zaś ogólna oprawa graficzna, wzbogacona o kilkanaście kolorowych fotografii.

Po serii górskich biografii (Kukuczka, Bielecki, Kurtyka, czy Hawley), Agora postawiła pod koniec 2018 roku na zwrot w kierunku historii polskiej wspinaczki. Zwrot udany, bo choć niektóre wyprawy są potraktowane w formie migawek, to całość tworzy obszerny obraz rodzimego szturmowania najwyższych szczytów świata.

Krzysztof Baranowski

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.