Luca Caioli – „Jestem jak iluzjonista”

Luca Caioli – „Jestem jak iluzjonista”
Foto: Gianluca Battista

Foto: Gianluca Battista

Luca Caioli na stałe mieszka w Hiszpanii, jednak urodził się we włoskim Mediolanie. Dziennikarz sportowy – prócz codziennej pracy – poświęcił się pisaniu książek. Na swoim koncie ma biografie takich piłkarzy, jak Ronaldinho, Zinedine Zidane, Leo Messi, czy Cristiano Ronaldo. Część z nich ukazała się w Polsce, o czym udało nam się z nim porozmawiać.

SKR: Ostatnio w naszym kraju dziennikarze sportowi uzupełniają swoje CV pisaniem książek. Biografie, powieści, reportaże – w zasadzie każdy rodzaj literacki znajdzie swojego przedstawiciela. Jaki bodziec sprawił, że zdecydowałeś się pisać książki o sportowcach pomiędzy codziennymi obowiązkami służbowymi?

Luca Caioli: Dziennikarze od dawna decydują się na pisanie książek – sam George Orwell i Hemingway tak robili, więc nic dziwnego, że tak się dzieje. Bardziej interesują mnie historie, niż same postacie, dlatego zdecydowałem się na pisanie o tle życiorysów piłkarzy i ich drodze do sławy.

Światowa literatura sportowa przypomina czasem wyścig o Złotą Piłkę – raz na jakiś czas pojawia się kolejna książka o Leo Messim albo Cristiano Ronaldo. Na polskim rynku literatury sportowej pojawiła się m.in. Twoja biografia tego drugiego zawodnika, zatytułowana „Obsesja doskonałości”. Jaki jest Twój sposób na napisanie książki w sposób nowatorski, wnoszący do tak wyeksploatowanego tematu coś nowego?

Zabrzmi to typowo, ale staram się dotrzeć do niewykorzystanych źródeł i pozyskać nowe informacje. W gazecie można przeczytać o dzieciństwie Messiego albo jak Ronaldo grał w pierwszym klubie. Ale ja tam idę i rozmawiam z ich pierwszymi trenerami, spaceruję po ich pierwszym boisku, czuję zapach trawy, który czuli oni, gdy zaczynali grać w piłkę. Zadaję pytania – nie zawsze miłe i uprzejme – aż wreszcie dostaję nowe historie, które mogę opowiedzieć z własnej perspektywy.

Jak wygląda proces pozyskiwania informacji do książki pokroju „Obsesji doskonałości”? Cristiano Ronaldo znany jest z dbania o własną prywatność.

Okładka

Okładka

Research jest zawsze ciężką pracą. Jestem jak iluzjonista – gdybym zdradził Ci moje źródła, czar książek zniknąłby jak kamfora. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że nigdy nie zostałem pozwany przez bohaterów moich książek, co oznacza, że nie wymyślam historii.

W 2014 roku, w Polsce wydana została Twoja książka o Luisie Suarezie. Po ostatnich sezonach mógłbyś dodać do niej garść kolejnych informacji. Nie uważasz, że biografie sportowców powinny być spisywane po zakończeniu lub na krótko przed zakończeniem ich karier? Z drugiej strony, w tej książce przedstawiłeś nie tylko sylwetkę piłkarza, ale też wizerunek urugwajskiej społeczności i ich spojrzenia na futbol.

Wyobraźmy sobie, że jest wojna. Lepiej poczekać do zakończenia konfliktu, żeby napisać o niej książkę? Nie będzie bardziej interesującą, gdy opisywane w niej wydarzenia właśnie trwają? Czy nie łatwiej byłoby ją zrozumieć, nawet gdyby przekazywała tylko połowę historii? Dokładnie to samo można powiedzieć o karierach sportowców, w tym piłkarzy.

Biografia Zinedine Zidane’a to bardziej opowieść o piłkarzu, niż typowy życiorys. Czy główny bohater kontaktował się z Tobą po jej publikacji?

Ta książka jest niezwykła, jak życie i kariera Zidane’a. Nie miałem okazji rozmawiać z nim w ostatnim czasie ze względu na jego obowiązki służbowe, ale mam nadzieję, że wkrótce się to uda.

W Polsce nie została wydana, ale masz w swoim portfolio biografię Mario Balotelliego. Materiału do takiej książki miałeś chyba aż nadto. Przy jej pisaniu rozmawiałeś też  z jego bliskimi – jaki obraz piłkarza nakreśliłeś w książce?

To dobry człowiek z trudną przeszłością. Ciężkie dzieciństwo, rozłąka z rodziną… miałby nędzne życie, gdyby nie piłka nożna. Potem, gdy stał się gwiazdą, zrobił kilka głupot. Osoby, które go skreślały, wcześniej nie udzielały mu wsparcia na boisku i poza nim. Starałem się zbudować jego możliwie najpełniejszy obraz , abstrahując od  szalonego życia, jakie prowadzi. Czytelnicy wyciągną własne wnioski.

Napisałeś już kilka książek. Którą uważasz za swoje najważniejsze dzieło?

Nie oceniam ich pod kątem przewagi nad pozostałymi, ale jestem dumny z mojej fikcyjnej powieści Mañana, wydanej kilka lat temu w Hiszpanii.

Jaką książkę sportową piszesz obecnie?

Okładka

Okładka

Jestem obecnie na końcowym etapie zbierania danych do biografii Anthony’ego Martiala, który w zeszłym roku przeszedł do Manchesteru United i przypadł do gustu najzagorzalszym kibicom tego klubu. Jego postać jest interesująca ze względu, iż jest dopiero na początku swojej kariery.

Kiedy zatem poświęcisz swoją książkę polskiemu piłkarzowi i dlaczego będzie to Robert Lewandowski?

Polska od zawsze miała charakterystycznych piłkarzy, we Włoszech pamiętamy Zbigniewa Bońka, który grał dla Juventusu, czy Grzegorza Latę. Byłoby co o nich pisać. Lewandowski? Czemu nie? Zobaczymy,  czy uda mu się zostać królem strzelców Euro 2016. Dzięki temu ugruntowałby pozycję w światowym topie, a ja chętnie napisałbym o nim książkę.

Rozmawiał Krzysztof Baranowski | SportowaKsiążkaRoku.pl

Skomentuj: