Kobe Bryant. Showman Recenzja

Kobe Bryant. Showman

8.5

Okładka

Niewątpliwym królem koszykówki od zawsze był dla mnie Michael Jordan. Myślę, że to się nigdy nie zmieni. Dla nieco młodszego pokolenia taką postacią mógł być Kobe Bryant, gwiazda Los Angeles Lakers. Szczerze przyznaję, że nigdy nie fascynowała mnie osoba Bryanta, nie znałam szczegółów z jego życia i kariery. Jednak bądź, co bądź to koszykarz uznawany za jednego z najlepszych w historii dyscypliny, dlatego też uznałam, iż lektura jego biografii będzie świetną okazją do poznania Kobego.

„[…] Kobe nie zamierzał siadać na ławce. Kobe był Kobem. Był showmanem.”

„Kobe Bryant. Showman” to biografia amerykańskiego koszykarza, przy powstawaniu, której sam Bryant nie brał udziału. W książce znajduje się jednak sporo jego wypowiedzi, których udzielił podczas różnych wywiadów, także autorowi książki. Roland Lazenby swoją opowieść w dużej mierze opiera na wspomnieniach trenerów, kolegów z drużyny KB, jego rywali, a także dziennikarzy, czy też działaczy. Dzięki tym relacjom mamy okazję niejako poznać Kobego, przekonać się, jaki był, a także jak na przestrzeni lat zmieniał się, jako koszykarz i jako osoba. Natomiast wypowiedzi przyjaciół rodziny Kobego uchylają nieco wątków z prywatnego życia koszykarza. Warto zauważyć, iż cytowane osoby nie zawsze wypowiadają się w pochlebny sposób na temat legendy Lakers. W związku z powyższym nie jest to pozycja wyłącznie dla fanów „Czarnej Mamby”.

„[…] nie ma takiej ceny, której nie byłby gotów zapłacić, nie ma takiego poświęcenia, na które by się nie zdecydował, żeby rządzić, żeby być najlepszym, największym dominatorem w świecie koszykówki.”

Roland Lazenby na opisanie życia Bryanta poświęcił aż 600 stron. Książka jest nie tylko obszerna, ale również rzetelna i szczegółowa. Zaczyna się od dosyć dokładnych informacji dotyczących rodziny Kobego. Autor przedstawia dzieje jego bliskich, skupiając się przede wszystkim na postaci ojca KB i przebiegu jego kariery koszykarskiej. W kolejnych częściach lektury głównym bohaterem zostaje już Kobe. Lazenby przedstawia młodość Bryanta, czasy licealne, a następnie kolejne lata spędzone przez niego na parkietach NBA.

Czytając książkę można jednak zauważyć, iż ilość detali stopniowo zmniejsza się wraz z kolejnymi stronami. Dla niektórych czytelników może to być mankament. Warto jednak spojrzeć na to z innej perspektywy. Większość osób zainteresowanych biografią KB z pewnością śledziła przebieg jego kariery w NBA i wiele faktów jest im doskonale znanych. Natomiast wątki z życia koszykarza sprzed wielkiego splendoru zawierają sporo ciekawych informacji, które niejednego mogą zaskoczyć. Taki stan rzeczy jest prawdopodobnie podyktowany także tym, iż celem autora bardziej niż opis koszykarskich dokonań było przedstawienie osoby Kobego i jego często burzliwych relacji z otoczeniem.

„Bryant chciał wszystkim naokoło udowadniać, jaki jest dobry. Bez końca.”

Z biografii Bryanta dowiecie się, kto nadał mu przezwisko „Showman”, gdzie znajdowało się źródło jego egoizmu, a także jak rozpoczął się zwyczaj analizowania nagrań meczów trwający przez cała jego karierę. Odkryjecie, co dawało mu szczególną motywację by po liceum przejść od razu do NBA oraz jakie zadanie musiał wykonać Kobe podczas otrzęsin debiutantów w Lakers. Przeczytacie jak fani Lakers nazywali Bryanta, co Kobe zrobił po powrocie do L.A. po przegranej w play-offach w swoim debiutanckim sezonie, jak również, co było jednym z „najważniejszych kryteriów, wedle, których Bryant oceniał innych koszykarzy”.

Trener z czasów liceum zdradza czy od razu dostrzegł „w Bryancie materiał na zawodowego koszykarza”. Skauci drużyn NBA wspominają draft z 1996 roku i wyjaśniają, dlaczego ich kluby nie zdecydowały się na wybór nastoletniego Bryanta. Tex Winter tłumaczy natomiast, co według niego było najważniejszym powodem, dla którego KB nie został najlepszym koszykarzem w historii.

„Jeśli istnieje coś takiego jak definicja koszykarskiego samca alfa, to on był samcem alfa totalnym.”

Z książki dowiecie się także sporo na temat relacji, jakie łączyły wielkie gwiazdy Lakers – Kobego i Shaqa. Jeden z trenerów Bryanta ujawnia czy faktycznie tych dwóch koszykarzy od początku się nienawidziło. Odkryjecie, w jaki sposób KB złamał „niepisaną zasadę tajemnicy szatni” NBA oraz co chciał udowodnić poprzez pozbycie się z drużyny O’Neala po kilku latach wspólnej gry.

W koszulkę, której legendy NBA ubrany był Kobe podczas świętowania trzeciego mistrzostwa Lakers z rzędu? Jakie podejścia prezentował trener Phil Jackson w stosunku do swoich największych gwiazd? Na jakie eksperymentalne leczenie stawów kolanowych w Niemczech zdecydował się Kobe?

„Tym, co łączyło Bryanta z O’Nealem, ale i ze wszystkimi innymi Lakersami, była niecierpliwość. Wszyscy chcieli wygrywać teraz, już.”

Gdy trafiła do mnie książka „Kobe Bryant. Showman” od razu spojrzałam na nazwisko jej autora. Roland Lazenby, amerykański pisarz i dziennikarz sportowy, to autor książki „Michael Jordan. Życie”, która w Polsce wg. czytelników została uznana za „Sportową Książkę Roku 2015”. Mając w pamięci biografię MJ-a miałam więc konkretne oczekiwania wobec „Showmana”. Pomimo iż ta książka nie wywołała u mnie tak pozytywnych emocji jak biografia Jordana to w zasadzie się nie zwiodłam. To rzetelna, pełna ciekawych faktów lektura. Przeczytanie tej pozycji wymaga sporej ilości czasu, ale fani Lakers, jak i samego Kobego, docenią każdą minutę spędzoną z tą biografią w rękach.

„Być może był najciężej pracującym chłopakiem w historii koszykówki.”

Anna Hombek

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.