Kadra bez tajemnic

Tajemnice kadry

7.7

Kadra bez tajemnic

Recenzja książki Sebastiana Staszewskiego

Okładka

Gdy reprezentacja Polski przygotowuje się do występu na ważnym piłkarskim turnieju, pewnym można było być, że tuż przed startem imprezy rynek literatury sportowej zaleją książki poświęcone właśnie kadrze. Tak było w 2016 roku przed Euro, tak jest i teraz, gdy w przededniu Mundialu na półki w księgarniach trafiają albumy, monografie i wszelkiego rodzaju inne opracowania o piłce nożnej. Nauczony doświadczeniem, podchodziłem sceptycznie do lektury „Tajemnic kadry”. Czy słusznie?

9 maja 2018 roku Wydawnictwo Czerwone i Czarne wypuściło na rynek książkę dziennikarza Sport.pl – Sebastiana Staszewskiego. Autor na niespełna 300 stronach postanowił podjąć się przekazania czytelnikom tajemnic rodzących się wokół piłkarskiej reprezentacji Polski. Swoją opowieść rozpoczyna wraz z rozpoczęciem pracy Adama Nawałki jako selekcjonera, szczegółowo opisując charakter i determinację trenera, która doprowadziła go do pozycji, którą aktualnie zajmuje w hierarchii rodzimego futbolu.

We wstępie wspomniałem, że podchodziłem do tej publikacji sceptycznie. Dlaczego? W pamięci wciąż mam pierwsze wydanie „Dekalogu Nawałki” Marcina Feddka, którego lektura była dla mnie katorgą. Wówczas nie znalazłem w tamtej książce nic ciekawego i dokończyłem ją tylko dlatego, że musiałem to zrobić. Staszewski pisze dużo ciekawiej, zachęcając czytelnika do dalszego czytania. Nie poszedł łatwym kluczem i nie opisuje tego, kto i w jakiej kolejności pojawiał się na zgrupowaniach, tylko skupia się na informacjach, którego wnoszą coś do opowiadanej historii. Widać co prawda tutaj odrobinę przesadną fascynację zaangażowaniem sztabu szkoleniowego w prawidłową działalność tego sportowego organizmu, ale jeśli miałbym wybierać, ten sposób narracji przemawia do mnie bardziej.

Jeżeli ktoś widząc tytuł myśli, że autor zburzy jakieś pomniki to jest w błędzie – takich rzeczy nie robi się przed ważną imprezą. Ale treścią książki się nie zawiodłem. Jest tutaj kilka ciekawych wątków, o których wcześniej nie wiedziałem. Staszewski opisuje m.in. sprzeczki między zawodnikami, kwestię wyboru kapitana, czy rezygnacji z gry w kadrze Eugena Polanskiego i Ludovica Obraniaka. Nawet w przypadku poruszania przez niego tematów, które znane były szerzej dzięki mediom, udaje mu się na tyle rozbudować opowieść, aby wnieść do niej coś nowego.

„Tajemnice kadry” to dość szybka lektura, którą można skończyć w jeden wieczór. To jedna z niewielu książek o polskiej reprezentacji, którą faktycznie mogę polecić tym mniej, jak i bardziej zainteresowanym futbolem. Lekkie pióro i sposób podejścia do tematu Staszewskiego sprawiły, że dostaliśmy tytuł, w który warto zainwestować w najbliższych tygodniach.

Krzysztof Baranowski

Skomentuj: