Jaki jest prawdziwy Tal(a)ent?

Prawdziwy Talent

8

Jaki jest prawdziwy Tal(a)ent?

Recenzja książki Agnieszki Goli-Rakowskiej

Jaki jest prawdziwy Tal(a)ent?

Okładka

Talanta Dujszebajewa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To jeden z najlepszych trenerów piłki ręcznej na świecie. Od kilku lat z zainteresowaniem i podziwem śledzę jego poczynania na ławce trenerskiej Vive Tauronu Kielce (wcześniej dotyczyło to Bogdana Wenty). Dujszebajew był również moim zdaniem jedynym słusznym wyborem na stanowisko szkoleniowca naszej reprezentacji narodowej. Dlatego też z wielką radością sięgnęłam po książkę pt. „Prawdziwy Talent” będącą jego biografią.

„Mój dom jest tam, gdzie mieszkam, ale ten prawdziwy, jedyny zawsze będzie w Kirgistanie.”

Pozycja ta nie jest klasyczną biografią. Historia Talanta Dujszebajewa została bowiem przedstawiona w formie wywiadu-rzeki. Dużym walorem tej pozycji, jest fakt, iż autorka książki umiejętnie i trafnie zadaje pytania. Swoją osobą nie przysłania głównego bohatera, ale pozwala trenerowi swobodnie opowiedzieć własną historię. Co więcej w poruszanych kwestiach nie ma chaosu, gdyż lektura została podzielona na cztery części: życie prywatne, zawodnicze i trenerskie oraz ostatnią, z której mamy okazję zobaczyć trenera Dujszebajewa oczami innych. Jakby tego było mało to nie tylko biografia, ale jednocześnie album, pełen fantastycznych zdjęć z życia trenera.

„Na parkiecie nie ma przyjaciół, ani wrogów, są tylko przeciwnicy.”

Spójrzcie proszę teraz na okładkę książki i widniejący na niej tytuł, który można odczytać dwojako. „Prawdziwy Talent” i/albo „Prawdziwy Talant”. W związku z tym należą się brawa za pomysł, a najbardziej za potwierdzenie tych tytułów treścią książki. Czytając lekturę przekonacie się zarówno jak wielki talent posiada Dujszebajew oraz jaki jest naprawdę trener Vive.

„Sport był dla mnie też ucieczką od złego świata.”

Talant Dujszebajew w tej książce odkrywa swoją historię, życie zawodowe i prywatne. Siebie samego nie tylko, jako trenera, ale i jako człowieka. Opowiada o dzieciństwie, rodzinie, wartościach, swoich pasjach i marzeniach. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Głównym tematem jest oczywiście piłka ręczna. Wszystko czyta się błyskawicznie, nie można się wręcz oderwać. Kończąc lekturę ma się jedynie wrażenie, że chciałoby się więcej i więcej.

„W szatni możesz powiedzieć swojemu zawodnikowi wszystko, wyzwać go od najgorszych, ale nigdy nie możesz tego powiedzieć publicznie jako trener.”

Sięgając po tę pozycję dowiecie się jak rozpoczęła się przygoda trenera Dujszebajewa z piłką ręczną, a także, kiedy zrozumiał, że to nie tylko hobby, ale pasja na całe życie. Odkryjecie, dlaczego wysłano go na Sybir, czy też, który sukces zdobyty z reprezentacją ZSRR jest dla niego najważniejszy – mistrzostwo świata czy złoto olimpijskie. Przeczytacie, dzięki czemu Dujszebajew osiągnął to wszystko, czego dokonał, czy liczy się dla niego tytuł najlepszego piłkarza ręcznego świata, którym był podczas kariery wyróżniany, a także, od kiedy był pewien, że gdy skończy karierę zawodniczą to zostanie trenerem.

„Najlepiej mieć talent i umieć walczyć, być gladiatorem takim jak na przykład Michał Jurecki.”

Dujszebajew wraca pamięcią do swoich najlepszych i najgorszych meczów w roli zawodnika, zdradza czy według niego lepiej być trenerem niż zawodnikiem. Tłumaczy, dlaczego nie przyjął oferty prowadzenia reprezentacji Hiszpanii, choć to jego marzenie. Mówi jak traktuje swoich zawodników, jak motywuje się w chwilach zwątpienia, ujawnia nawet, kiedy planuje zakończyć karierę sportową. Wspomina swoje początki w Kielcach, przyznaje, w którym momencie postanowił, że wygra z Vive w Lidze Mistrzów, a także zdradza, co powiedział zawodnikom kieleckiego klubu, kiedy przegrywali już dziewięcioma bramkami w finale LM, w którym ostatecznie triumfowali.

„Jestem Talant Dujszebajew, dla mnie drugiego miejsca nie ma, jest tylko pierwsze.”

W książce nie zabrakło także wątku naszej reprezentacji narodowej. Trener opowiada o olimpiadzie w Rio, swoich nadziejach i planach z nią związanych. Podejmuje temat kontuzji Michała Jureckiego, wspomina jego pełną cierpienia walkę o jak najszybszy powrót na parkiet, szczerze wyznaje również czy według niego obecność Jureckiego cokolwiek w Rio by zmieniła. Dowiecie się nawet czy przed meczem z Niemcami trener wierzył, że Polska zdobędzie brązowy medal, co działo się w szatni po tym spotkaniu oraz po jakim czasie zawodnicy Vive grający dla Polski wrócili do siebie pod względem mentalnym po dramatycznych igrzyskach.

„Dla mnie kontuzje nie były najgorsze, gorsze było to, co się działo w mojej głowie.”

Zawsze bardzo ciekawiło mnie jak Talant Dujszebajew podchodzi do meczów, w których w drużynie przeciwnej gra jego syn Alex. W książce wreszcie znalazłam odpowiedź na to interesujące zagadnienie. Oczywiście Wam jej nie zdradzę, bo stracilibyście radość z czytania! Trener sam przedstawi Wam swój punkt widzenia, a ponadto ujawni czy ma obawy związane z faktem, iż wkrótce Alex będzie grał dla Vive, a on będzie nie tylko jego ojcem, ale i trenerem.

„Michał Jurecki, człowiek maszyna.”

Jak już wspomniałam na końcu książki głos zostaje przekazany innym. W tej części lektury przeczytacie jak Talanta Dujszebajewa postrzegają bliskie mu osoby. Znajdziecie wypowiedzi m.in. żony trenera, jego zawodników z klubu i reprezentacji, lekarza kadry czy prezesa Vive. Dowiecie się, jaki Dujszebajew jest prywatnie, za co ceni go Michał Daszek, a jak Michał Szyba podchodzi do wybuchowego charakteru trenera. Michał Jurecki zdradza zaś jak trener zachowuje się wobec kontuzji zawodników.

Przejście, do którego klubu było najgorszą decyzją sportową w życiu Talanta? Czy podjąłby się trenowania Wisły Płock? Jak wspomina rok w czasie, którego pełnił jednocześnie funkcję trenera i zawodnika? Który zawodnik jest dla trenera prawą ręką na boisku?

Anna Hombek
Skomentuj: