Fanatycy. Futbol na śmierć i życie Recenzja

Fanatycy. Futbol na śmierć i życie

7.9

Okładka

Ileż to razy widzieliśmy w telewizji, bądź czytaliśmy w prasie o kolejnych „wyczynach i popisach” kibiców-chuliganów? U przeciętnego człowieka takie wiadomości budzą strach, niepokój, złość. Są zdecydowanie niezrozumiałe.

Dlaczego kibole zachowują się w taki sposób? Co nimi kieruje? Jak wygląda ich codzienność? Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad podobnymi kwestiami to powinniście sięgnąć po książkę „Fanatycy. Futbol na śmierć i życie”.

„Zatrzymania, zarzuty, zakazy i grzywny są wliczone w pasję, która w każdy weekend skupia na stadionach tysiące ludzi.”

W tej książce Anonimowy Fanatyk, kibic jednego z czołowych polskich klubów, ukazuje swoje środowisko od wewnątrz. Wspomina szalone lata 90. i wyjaśnia, dlaczego „złota era polskiej chuliganki” bezpowrotnie minęła. Poprzez wspomnienia autobiograficzne pokazuje jak przez ostatnie dwie dekady zmienił się świat kiboli. Porusza temat mediów i przedstawianego w nich wizerunku fanatyków. Sporo jest oczywiście również o policji i prowokacjach przez nią stosowanych. Nie brakuje rzecz jasna nienawiści odczuwanej względem mundurowych.

„[…] jedna z najważniejszych prawd dotyczących świata kibiców brzmi: jak raz w to wejdziesz, to już nigdy z tego nie wyjdziesz.”

Autor wraca pamięcią do wyjazdów w najdalsze zakątki Europy. Pisze o ustawkach, awanturach i bijatykach. Opowiada o relacjach, a przede wszystkim konfliktach, kibiców z piłkarzami. Tłumaczy, dlaczego przeprowadzanie rozmów „wychowawczych” z futbolistami jest ich obowiązkiem. Fanatyk wskazuje również na podobieństwa i różnice pomiędzy polskimi chuliganami a kibicami z innych krajów.

„Dlaczego boją się nas od Lizbony po Helsinki, od Glasgow po Ateny?”

Pomimo iż autor ukazuje oprócz brutalnej, także i lepszą twarz fanatyków wspominając, iż cechuje ich pamięć historyczna a odwiedziny podopiecznych domów dziecka nie są im obce, to z pewnością po lekturze książki nikt nie zmieni swojego zdania o kibolach. Zła opinia może stać się jedynie gorsza. Anonimowy Fanatyk jest świadomy, iż sami sobie na to zasłużyli. Sam stwierdza, że niektóre – dla przeciętnego człowieka wszystkie – akcje były przegięciem. Jednak o dziwo czytelnik w pewnej chwili może poczuć do tego środowiska… sympatię. Takie emocje pojawiają się w momencie, gdy autor opowiada o nadużyciach, których niejednokrotnie fanatycy doświadczali ze strony policji. Pozytywne uczucia znikają równie szybko jak się pojawiają, gdy nadchodzi rozdział o ustawkach. Raczej nikt spoza kręgu chuliganów nie zgodzi się postawionym w książce twierdzeniem, że awantury i bijatyki są nieodłącznym elementem futbolu.

„Twierdzenie, że trybuny to siedlisko patologii, już od dawna nie ma nic wspólnego z prawdą.”

Czytając tę książkę dowiecie się, co kiedyś oznaczał zwrot „idziemy na promocję”, co jest „kwintesencją futbolowego fanatyzmu” oraz która zadyma została nazwana „polskim Heysel”. Odkryjecie, na jakie drużyny fanatycy chcą trafić w europejskich pucharach, a także, z którego miasta chuligani, jako jedyni w kraju nie zrezygnowali z używania sprzętu podczas ustawek. Ponadto po lekturze będziecie również wiedzieli, które kluby tworzą koalicję WRWE, uznawaną przez niektórych za najmocniejszą w kraju.

„Są rzeczy w moim życiu, w obronie których stanę zawsze, bez względu na okoliczności: rodzina, kobiety, Polska i barwy klubowe.”

„Fanatycy. Futbol na śmierć i życie” to ciekawa książka ukazująca świat polskich fanatyków. Ludzi, którzy za swoim klubem są gotowi pojechać na drugi koniec Europy, choć rywalem nie jest żadna renomowana drużyna. Ludzi, którym nie są obce bijatyki, stadionowe zakazy, czy też wizyty na policyjnym dołku. Jeśli chcecie poznać jak funkcjonuje środowisko chuliganów to ta lektura będzie dla Was idealna.

Anna Hombek