Anatomia góry

Anatomia góry

Anatomia góry
Anatomia góry
Data wydania:Rodzaj:Autor:Wydawca:

Okładka

Jedziemy.

Najpierw Lhotse – szaleństwo, szczęście, radość i zdziwienie. Muszę o tym napisać, musicie to poznać. A potem… potem K2. Syrena i rosiczka. Właśnie tak.

Słyszę syreni śpiew wiatru wyjącego ze zboczy. Opieram się i trzepoczę jak ryba na brzegu, duszę się, myśląc o niej, ale nie mogę przestać.

Widzę, jak zaraza wypełza z zamkniętej bazy i rozlewa się na moich kolegów. Widzę, jak zmraża serca i umysły całego narodu. Syreni śpiew odebrał zdrową ocenę. Słyszę tylko K2, ka dwa, ka dwa… powtarzane jak mantra. Ka dwa.

A góra z pięknej syreny przepoczwarza się w żądną krwi rosiczkę. Tak jest od lat. Pożarci wspinacze wypluci w kawałkach leżą u jej stóp. I to nie jest przenośnia, tylko obserwacja.

Syreni śpiew K2 mami: „Hej, Rafałku… chodź do mnie. Ja nie płaczę przez ludzi, to ludzie płaczą przeze mnie…”.

Już idę, Góro… bezwolnie, niezdolny do oporu.